Informacja, że Białoruś wyemitowała obligacje o wartości 600 mln USD zwróciła uwagę rynków na ten kraj. Pięcioletnie obligacje skarbowe będą oprocentowane na 9 proc., a to jedno z najwyższych oprocentowań obligacji na rynku. Ale jest i drugi powód zainteresowania tym krajem: to reformy gospodarcze jakie są tam przeprowadzane.
W najnowszym numerze Miesięcznika Finansowego BANK o realiach gospodarczych Białorusi i inwestycjach bankowych w tym kraju pisze Jerzy Szygiel.
Reklama
![]() |
Kilka lat temu Łukaszenka zorientował się, że sama petrochemia czy ciężki przemysł na dłuższą metę nie wystarczą i – rzecz u nas dość mało znana – wstąpił na drogę całkiem odważnej gospodarczej liberalizacji. Dwa lata temu Bank Światowy uznał Białoruś za jednego z największych reformatorów gospodarczych na świecie – najbardziej doceniając ułatwienia w rejestracji działalności gospodarczej i własności nieruchomości (szybkie pozwolenia na budowę). W rankingu Doing Business za ubiegły rok ustępuje tylko o dwie pozycje Chinom i o dziewięć Polsce. Była lepsza od Grecji, Rosji i zdeklasowała Ukrainę. Według oficjalnych deklaracji chce się wkrótce znaleźć w gronie pierwszych 25 państw tego rankingu!
Jesienią u naszych wschodnich sąsiadów rusza wielka prywatyzacja (na początek na sprzedaż pójdzie pięć dużych przedsiębiorstw). Białoruś chce jeszcze w tym roku zarobić na prywatyzacji prawie trzy miliardy dolarów, co niektórzy uważają za zbytni optymizm. Duże zainteresowanie wykazują Niemcy, Austriacy, nawet Turcy, ale polskie spółki produkcyjne, podobnie jak polskie banki, raczej się tam nie pchają.
Reklama
![]() |
Wyjątkiem jest Getin Holding, który kupił Sombelbank. Jedyny polski inwestor bankowy radzi sobie bardzo dobrze i niczego nie żałuje. W pierwszym kwartale tego roku Sombelbank zanotował ładny zysk, ponad 2,3 mln zł.












